Bajkos
Wyobraźnia

Czy bajki rozwijają wyobraźnię dziecka? Co naprawdę wynika z badań

Pewna siebie wersja tej tezy jest wszędzie. Badania są ostrożniejsze niż nagłówki — i bardziej użyteczne.

Krajobraz wzgórz, kręta ścieżka i kamienny mostek wyrastające z kart otwartej książki

Wyobraźnia oznacza tu zdolność do utrzymania świata, którego nie ma przed oczami, i poruszania się w nim.

Światy opowieści są jedną z dróg do tej zdolności. Z badań wynika, że nie jedyną.

Zacznijmy od tego, czego badania nie mówią

Powszechnie twierdzi się, że zabawa w udawanie jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju. Kiedy Lillard i współpracownicy przejrzeli tę literaturę w „Psychological Bulletin”, zestawili tę tezę z dwiema konkurencyjnymi: że zabawa w udawanie jest jedną z wielu dróg do tych samych efektów oraz że jest produktem ubocznym czegoś innego, co naprawdę napędza rozwój.

Ich wniosek dla języka, narracji i regulacji emocji brzmiał tak: dostępne dane dają się pogodzić ze wszystkimi trzema stanowiskami i nie wystarczają, by wybrać między nimi.

Co wspólne opowieści robią pewniej

Dowody są mocniejsze o krok obok zabawy w udawanie. Hutton i współpracownicy badali obrazowaniem mózgu dzieci w wieku od trzech do pięciu lat słuchające opowieści i stwierdzili, że większa ekspozycja na czytanie w domu wiązała się z aktywnością w obszarach odpowiadających za wyobrażenia i rozumienie narracji, przy kontroli dochodu gospodarstwa domowego.

To węższa teza niż „bajki budują wyobraźnię” i łatwiejsza do obrony: dzieci z większym kontaktem z opowieściami wydają się w trakcie słuchania wykonywać więcej wewnętrznej pracy obrazowej.

Dlaczego dzieci proszą o tę samą bajkę

Nowość nie jest tym silnikiem, za jaki się ją uważa. Horst, Parsons i Bryan wykazali, że trzylatki zapamiętywały nowe słowa przy ponownym czytaniu tej samej książeczki, a wypadały na poziomie przypadku, gdy te same słowa pojawiały się w różnych książeczkach.

Dziecko proszące o tę samą bajkę dziewiąty wieczór z rzędu nie utknęło. Robi to, co działa — i to jest też powód, dla którego powtarzalność wycisza wieczór.

Świat zostawia miejsce, które morał zamyka

Morał podaje gotową odpowiedź. Świat stawia sytuację i zostawia dziecku miejsce, w którym może stanąć. Ta różnica dotyczy konstrukcji opowieści, a nie psychologii rozwojowej, i wolimy powiedzieć to wprost, niż udawać, że to wynik badań.

Spójny świat daje natomiast stałe miejsce, do którego można wrócić, a to znaczy więcej dla tego, jak opowieść zostanie zapamiętana, niż dla tego, jak jest pomysłowa — zobacz, co dzieci pamiętają po latach.

Otwarte opowieści, spójne światy

Otwartość to nie to samo co chaos. Świat, który co wieczór zmienia własne zasady, nie daje dziecku niczego, na czym można budować.

Bajkos utrzymuje świat spójnym i pozwala dziecku poruszać się w jego wnętrzu. To decyzja narracyjna, której potrafimy bronić, i nie będziemy jej przypisywać więcej, niż wynika z badań.

Co z tego wynika na dziś wieczór

Nie musicie wybierać opowieści pod kątem tego, co mają rozwijać. Wybierzcie jeden świat, wracajcie do niego i pozwólcie dziecku poruszać się w jego wnętrzu.

Jeśli dziecko poprosi o tę samą historię jeszcze raz, to znak, że mechanizm działa, a nie że utknęliście — i jest to najlepiej udokumentowana rzecz w tym tekście.

Źródła

  1. Lillard et al. (2013). The impact of pretend play on children’s development: a review of the evidence. Psychological Bulletin, 139(1), 1–34.
  2. Hutton et al. (2015). Home Reading Environment and Brain Activation in Preschool Children Listening to Stories. Pediatrics, 136(3), 466–478.
  3. Horst, Parsons & Bryan (2011). Get the story straight: contextual repetition promotes word learning from storybooks. Frontiers in Psychology.

Dajcie dziecku świat, a nie morał

Bajkos buduje świat opowieści, który pozostaje spójny i rośnie razem z dzieckiem.

Poradniki